Kumama to produkt, przy tworzeniu którego dołożyliśmy wszelkich starań, by poszczególne składniki, były najwyższej jakości. Początkowo przypadkowa kompozycja trzech elementów – gitary, basu i perkusji dojrzewała powoli na sali prób w procesie muzycznej fermentacji. Z czasem jam session w trzyosobowym składzie potrzebowało przyprawienia odrobiną wokalu, którego wybór podczas przesłuchań okazał się dziecinnie prosty.
Tak oto, z pozornie niezwiązanych ze sobą półproduktów, powstała dźwiękowa mieszanka łącząca w sobie muzyczne fascynacje do różnych stylów, od funku, przez wszelkie odmiany rocka, hip-hop, po piosenkę kabaretową. Zabawa dźwiękiem miesza się tu z zabawą słowem, wynikiem czego bywa z jednej strony uzależnienie od zespołu, z drugiej może prowadzić do niestrawności (stwierdzono kilka takich przypadków, które mają zostać zbadane).
Podsumowując, można stwierdzić, że w wyniku rozmaitych reakcji zachodzących, podczas wciąż trwającego procesu powstawania wyrobu zespołopodobnego, należy zachować uwagę podczas spożycia. Mimo iż zalecamy ostrożności słuchaczom, zachęcamy do spróbowania choćby w śladowych ilościach.

W opakowaniu z napisem Kumama znajdziesz:
Bębny uderzane z siłą lokomotywy – Michał „Kolbe” Grodecki
Gitara ostra niczym japoński scyzoryk – Jakub „Kubolski” Jabłoński
Bas pulsujący niczym palec uderzony młotkiem – Michał „Zakwas” Pietrzak
Głos czystszy niż woda w Morskim Oku - Tomasz Ogrodowczyk.