OLEG KIREYEV - saksofon, keyboard,percussion, vocal.

Muzyczna kariera Olega zaczęła się w rodzinnym mieście Ufa, gdzie ukończył szkołę muzyczną w klasie fortepianu. Potem, zafascynowany muzyką Johna Coltrane’a i Chicka Correa zaczął grać na saksofonie. Stworzony przez niego w 1985 r. zespół „Arłan” okazał się odkryciem na rosyjskiej scenie jazzowej.
Lider, zachwycony folklorem baszkirskim, jako jeden z pierwszych w Rosji zaczął łączyć etno z jazzem. Do instrumentarium swojego zespołu wprowadza narodowe instrumenty baszkirskie. W roku 1989 „Melodia” wydaje long play „Baszkirskie legendy” ,dzięki któremu zespół dużo koncertuje w kraju i zagranicą.
Na początku lat 90-ych rozpoczyna swoją solową karierę. W czasie trzyletniego pobytu w Polsce występował na festiwalu Jazz Jamboree , a w Krakowie pracował jako dyrektor artystyczny klubu „Ogródek” . W tym czasie nagrywa razem z Joachimem Menclem, Kazimierzem Jonkiszem i Arkadym Cyruckim album „Song for Sonny”. Autorskie płyty Olega „Romantyk” i „Song for Sonny” uzyskały wysokie oceny krytyki i publiczności.
W roku 1994 Bud Shank – znany amerykański saksofonista, po wysłuchaniu albumu „Romantyk” przyznaje mu stypendium w swojej szkole.Tam też w zespole Buda Shanka grał jako solista z takimi muzykami jak Hell Galaher, Steve Ellington i innymi. Na festiwalu w Montreux w roku 1996 kwartet Olega Kireyeva otrzymał dyplom za swój znakomity koncert na jubileuszowej 30-ej edycji festiwalu. Rok później występuje na festiwalu w Birmingham i londyńskim „Earling Jazz Festival” . Występy te zaowocowały tournee po Wielkiej Brytanii.

W roku 2000 Oleg wydaje album „Love Letters” , który rozchodzi się w rekordowym nakładzie 70 tysięcy egzemplarzy. Kolejne jego albumy to:”Romantics of Jazz” ( 2000), „A British Concert” ( 2002), „Tea Art” (2003), „Mandala” (2004) i “ Galaxy” ( 2006). Nazwisko Olega Kireyeva jest obecnie dobrze znane zagranicą. Regularnie występuje na prestiżowych festiwalach w Europie i USA, grywa wspólnie z takimi muzykami jak Ray Alexander, Scott Hamilton, Steve Ellington,, Adam Nasbaum i innymi.

„Rewolucyjny rosyjski muzyk Oleg Kireyev – niespodzianka Festiwalu Jazzowego w Birmingham… niezwykły tenorzysta” .
The Evening Mail , Wlk.Brytania
 

A w Green Górze mamy jazz... Olega Kireyeva
Za nami drugi koncert w ramach czwartego międzynarodowego festiwalu Green Town of Jazz. Tym razem w zielonogórskim klubie "U Ojca" spotkali się muzycy z trzech stron świata. Drugą gwiazdą niedzielnej Nocy Saksofonów był Oleg Kireyev
Szczerze przyznam, że dopiero po chwili dotarło do mnie co właściwie gra Oleg Kireyev. Zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Podobnie jak większość publiczności z niecierpliwością czekałem na ten niezwykły muzyczny koncert. Nie zawsze mamy przecież możliwość usłyszeć jazz dosłownie zmiksowany z muzyką orientalną. Mieszanka bardzo intrygująca. Koncert Kireyeva to nie tylko połączenie standardowej muzyki jazzowej z muzyką orientalną, ale to już nowy baszkirski gatunek jazzu. Gatunek unikalny. Trudno sobie wyobrazić, a jeszcze trudniej przekazać to co działo się w niedzielę na deskach klubu "U Ojca". Kireyev urzekł publiczność nie tylko doskonałą muzyką ale też swoim wokalem i umiejętnością operowania językiem przy wykonywaniu dźwięków, do naśladowania których gorąco zachęcał publiczność.
Widzowie uczynili zadość prośbom artysty i mniej lub bardziej udolnie naśladowali baszkirski śpiew. W zamian Oleg pociesznym i łamanym polskim starał się nam wyjaśnić o czym jest jego muzyka. A, że zielonogórscy miłośnicy jazzu rosyjskiego "nie ponimaju" momentami było bardzo zabawnie. Zespół Olega Kireyeva składa się z muzyków pochodzących z różnych stron byłego Związku Radzieckiego. W skład zespołu wchodzą: gitarzysta Valery Panfilov z Mołdawii, basista Viktor Matukhin z Ukrainy, bębniarz Ildar Nafigov z Tatarstanu. Oleg Kireyew pochodzi z Republiki Baszkiru (południowo-zachodnia część Uralu).
Każdy muzyk tego niezwykłego zespołu wypełnia brzmienie kwartetu własnymi muzycznymi doświadczeniami i fascynacjami, które w efekcie tworzą unikatową mieszankę, mocno inspirowaną rosyjską tradycją muzyczną i etnicznymi elementami kultur poszczególnych narodów byłego imperium radzieckiego. Najważniejszym pod tym względem, muzycznym projektem Kireyev'a jest grupa Feng Shui Jazz Theatre, do której często angażuje on muzyków tworzących lokalny folklor (Buryatia), wprowadza specyficzny typ śpiewu „guttural” a także zaprasza zespoły tancerzy. Inspirowany nowymi, egzotycznymi brzmieniami instrumentów mongolsko-buriackich (Kurai i rodzaj harfy Kubyz), jako pierwszy artysta w Rosji, wprowadził do muzyki jazzowej folklor Bashkiru
Już jego pierwsza formacja Orlan z połowy lat osiemdziesiątych, stała się swoistym fenomenem w rosyjskim środowisku jazzowym. W roku 1989 ukazał się album „Bashkir legends” wydany przez legendarną, państwową wytwórnię „Melodia”. Orlan aktywnie koncertował w całej Rosji i zagranicą. Początek lat dziewięćdziesiątych to trzyletni pobyt w Polsce, który zaowocował współpracą z polskimi jazzmanami (m.in.Kazimierzem Jonkiszem) i działalnością koncertową w wielu klubach, a także na festiwalu Jazz Jamboree. W Krakowie w klubie Ogródek, pełnił funkcję szefa artystycznego.
W roku 1994, po wydaniu swojego solowego albumu „Romantic” Kireyew wyjeżdża do USA, by szkolić swój warsztat pod okiem saksofonisty Bud'a Shank'a. Międzynarodową rozgłos zyskał po występie na Montreux Jazz Festival w Szwajcarii w 1996 r. W latach późniejszych zapraszany był często na trasy koncertowe po Europie, często grając zwłaszcza w jazzowych klubach w Wielkiej Brytanii. Na brytyjskim rynku sporym sukcesem okazała się jego płyta „Love Letters” (2000), nagrana w bardziej pop-jazzowej konwencji.
W pamięci jazzowej publiczności Kireyev pozostał przede wszystkim jako twórca autorskiej odmiany etno-jazzu. Jego kolejne albumy „Tea Art” (2003) i „Mandala” (2004) przepełnione kombinacją tradycyjnego swingu, baszkirskiego śpiewu, mołdawskich folkloru i afrykańskiej rytmiki (w skład jego Feng Shui Jazz Theatre wchodzi senegalski perkusista Njaga Sambe), uchodzą za najciekawsze przykłady łączenia muzyki jazzowej, improwizacji i rdzennego folkloru jego rodzinnego Baszkiru.
Jak podkreślają organizatorzy festiwalu Green Town of Jazz, tegoroczna jego edycja ma wyraźne akcenty wschodnie, które chcieliby przeszczepić na kolejne edycje festiwalu. Mam nadzieję, że jazz zza wschodniej granicy na stałe wpisze się w nurty światowej muzyki, nie zostanie zamknięty za granicą Uralu. Cieszę się, że mogłem poznać bardzo świeży, zaskakujący gatunek jazzu. Muzyka ta wnosi wiele nowego, nie ma nic wspólnego z indyjskim kiczem, wnosi sporą dożę orientu czyli kultury, która dla wielu z nas pozostaje nadal nieodgadniona.